Policzek, który mnie uderzył, miał smak krwi. Stałam przy schodach, a Klaudia, kochanka mojego męża, właśnie rzuciła się ze stopni, wykrzykując, że ją popchnęłam. Wojciech nie spojrzał nawet na…
Kopnięcie w żebra wyrzuciło mnie w powietrze. Uderzyłam w mahoniowy stolik, a czeski kryształ roztrzaskał się o podłogę. Odłamki wbiły się w moje ramię. Kolejne kopnięcie, potem trzecie. Usłyszałam trzask łamanych kości. Wojciech Barański stał z boku i patrzył na to wszystko bez jednego słowa. W jego oczach błyszczała mroczna satysfakcja. Klaudia, skulona w ramionach … Read more