Był piątek wieczór, kiedy na ekranie Dereka pojawiła się wiadomość, która nie należała do niego. Jednym słowem, jego żona Harper wysłała zdjęcie w bieliźnie do swojego szefa, Natana Crossa. Co gorsza, istniała groźba, że zgłoszą ją do HR. Derek patrzył na ekran, a w jego głowie kłębiły się myśli: czy powinien przyjść do jej mieszkania i wyrzucić ją z pracy?

Pchał ją do granic możliwości, ale doceniał jej osiągnięcia zawodowe. Tymczasem Nathan Cross, jej szef, zmierzał prosto do jej mieszkania. Siedem minut później ktoś zapukał do drzwi. Serce Harper podskoczyło jej do gardła, podeszła do drzwi na chwiejnych nogach, ale ręka już sięgała do klamki.
Kiedy otworzyła, Nathan przerwał, stawiając krok do przodu. Powiedział, że do poniedziałkowego poranka nic nie będzie takie samo, a jeśli to zaczną, będą musieli zgłosić to do HR. Harper spanikowała, myśląc, że straci pracę, ale Nathan zaprosił ją na kolację. Powiedział, że dobra rzecz przychodzą do tych, którzy czekają, a jeśli coś założy, nigdy nie dotrą do restauracji.
Nathan przeszedł do drzwi, zatrzymał się i spojrzał w tył. Zapytał, do kogo wysłała to zdjęcie. Do Natana zapadła cisza. Harper uśmiechnęła się do wspomnienia, a serce znów podskoczyło jej do gardła.
Nathan wszedł do środka, gospodyni zaprowadziła ich do odosobnionego stolika w rogu, idealnego. Przyciągnął ją do siebie mocniej, a łzy napłynęły jej do oczu. Powiedziała, że powinna już iść do domu, ale Nathan odpowiedział, że odwiozie ją jutro wcześniej, żeby się przygotowała, a potem pojadą osobnymi samochodami do pracy. Powiedział „do zobaczenia jutro”, zbliżając się do niej, a potem wciągnął ją do środka i pocałował namiętnie.
Odkrywali wspólną miłość do jazzu i włoskiego kina. Nathan uniósł jej dłoń do ust, mówiąc, że daleko mu do perfekcji. Harper wiedziała, że to za dużo, żeby zadzwonić do matki, ale odpowiedziała cicho, że się zbliżają. Do tego czasu mieli dokonać oficjalnego ogłoszenia w HR.
W poniedziałek rano Harper obudziła się z dwudziestoma nieodebranymi połączeniami i dziesiątkami wiadomości od współpracowników. Do tego czasu cała firma wiedziała o całej sytuacji. Nathan zadzwonił do Margaret Young z mieszkania Harper, a potem usiadł obok niej, przyciągając ją do siebie. Harper przybyła do biura wcześniej.
O dziewiątej została wezwana do gabinetu Margaret Young. Projekty były takie same, jak wcześniej Margaret robiła notatki. Niektórzy członkowie zarządu dążyli do surowszych konsekwencji. Margaret powiedziała, że przenoszą ją tymczasowo do Michaela.
Nathan nie spojrzał na nią, nie przyznał się do niej, po prostu wszedł do swojego gabinetu i zamknął drzwi. Harper uciekła do kabiny, przyciskając dłonie do ust, by stłumić szlochy. Nathan spojrzał na nią jednym spojrzeniem i wciągnął do środka. Powiedział, że muszą tylko przetrwać do tego czasu, ale sytuacja była nie do utrzymania.
Margaret oczekiwała odpowiedzi do środy. Do świtu Harper stworzyła pełną, szczegółową propozycję: przeniesie się do działu strategii i będzie raportować bezpośrednio do jego dyrektora, nie do Natana. Natychmiast wysłała wiadomość do Natana. Kiedy drzwi sali zamknęły się za nią, Nathan objął ją i przyciągnął do siebie.
Przeniesienie do działu strategii nie było łatwe, ale Nathan zaproponował: „Wprowadź się do mnie”. Harper wiedziała, że wprowadza się do swojego szefa, ale Nathan nie miał co do tego żadnych wątpliwości. Podczas przyjęcia Riley podeszła do Harper i powiedziała, że Linda wezwała ją dziś do swojego biura. To było złoto origin story.
Gdy Nathan wrócił do domu, Harper nakrywała do stołu. Usiedli do jedzenia, a gdy Nathan otworzył pojemnik, zamarł. Harper przeprosiła i zadzwoniła do Natana. Powiedziała: „Idę do domu”.
Nathan odpowiedział, że wysłała to zdjęcie do niego zamiast do byłego i to zmieniło ich życie. Harper odpowiedziała, że nawet to, bo to doprowadziło ich do tego momentu, do ich córki, do ich życia razem. To było jak wysyłanie nadmiernie terytorialnego e-maila do byłej żony. Harper przyciągnęła go do siebie i pocałowała z całych sił.
Na skali od zera do dziesięciu, to była dziesiątka.


