Jeszcze miesiąc temu mój świat wyglądał idealnie. Miałam kochającego męża, stabilną firmę i plany na przyszłość, które rysowały się w jasnych barwach. Fasada zaczęła pękać pół miesiąca temu, kiedy Piotr odsunął nietkniętą kolację i powiedział, że coś jest z nim nie tak. Skarżył się na bezsenność, gwałtowną utratę wagi i ciężar na sercu.

Mój Piotr, wieczny optymista, który wyciągał mnie z dołków i zarażał śmiechem, nazwał siebie żywym trupem. Tej nocy, gdy zasnął niespokojnym snem, wpisałam w wyszukiwarkę objawy ciężkiej depresji. Lista pasowała do jego słów co do joty. Następnego dnia z trudem zachowując spokój, umówiłam go do najlepszego psychiatry w mieście.
W gabinecie na ósmym piętrze prywatnej kliniki doktor Kowalczyk przejrzał wyniki testów i oznajmił bez cienia wątpliwości: ciężka depresja. Dodał jeszcze jedno: Piotr ma silne skłonności samobójcze. Wyszłam z gabinetu, żeby nie pokazać mu swojego roztrzęsienia. Zbiegłam schodami na czwarte piętro i oparłam się o zimną ścianę.
Wtedy zobaczyłam go z końca korytarza. Nie był sam. Kobieta o długich ciemnych włosach uderzyła go lekko w pierś i powiedziała z wyrzutem: “Tylko nie przeciągaj tego zbyt długo. Ty możesz czekać.
Ale twój syn nie. ”
Piotr pocałował ją w ucho. “Skarbie, nie martw się. Wszystko załatwiłem z Kowalczykiem.
Widziałaś, jak ta idiotka wszystko łyknęła? Jeszcze tylko pół miesiąca. Pamiętaj tylko, żeby odkopać mnie w ciągu pięciu godzin od pogrzebu. Ten mały zbiornik z tlenem wystarczy tylko na tyle.
Przy inteligencji Ani na pewno spłaci moje długi po mojej śmierci, żeby ratować reputację rodziny. Wtedy majątek jej rodziny niezauważenie trafi w moje ręce. ”
Gmach zaufania, który budowałam przez osiem lat, runął z ogłuszającym hukiem. Ale zamiast się załamać, poczułam lodowatą furię.
Skoro traktujecie mnie jak kukiełkę, zagram w waszą grę. Na moich zasadach. Wróciłam na ósme piętro, wzięłam receptę od doktora i gdy Piotr wszedł do poczekalni, rzuciłam mu się na szyję z udawanym płaczem. Po powrocie do domu podałam mu tabletki.
Zauważyłam wcześniej, że wymieniali porozumiewawcze spojrzenia z lekarzem. Gdy Piotr poszedł pod prysznic, oderwałam etykietę z opakowania. Pod spodem było napisane: witamina C. Następnego dnia poszłam do zaprzyjaźnionego lekarza mojej rodziny.
Opowiedziałam mu historię o mężu, który nie chce się leczyć i podmienia leki na witaminy. Bez problemu dostałam receptę na prawdziwe, silne antydepresanty. Piotr regularnie łykał podane przeze mnie tabletki. Po dwóch tygodniach jego reakcje stały się spowolnione, mówił wolniej, poruszał się jak we śnie.
Jego matka wpadała co kilka dni i komentowała: “Piotruś, świetnie grasz. Anka na pewno nic nie podejrzewa. ” A ja w duchu się cieszyłam. Leki działały.
Dzień przed planowaną fałszywą śmiercią Piotra zainstalowałam ukrytą kamerę w salonie. Następnego ranka obserwowałam, jak siedzi z matką, wysypując na stół resztki witaminy C. “Mamo, spójrz. To tylko witamina C.
A ta idiotka Ania jeszcze codziennie pilnuje, żebym to brał. ” Teściowa podała mu wodę i zaczęła narzekać na mnie, na to, że nie potrafię urodzić dziecka. Piotr westchnął: “Gdybym się rozwiódł, zostałbym z niczym. Tylko udawana śmierć pozwoli mi zacząć nowe życie z Ewą i naszymi pieniędzmi.
”
Chwilę później zadzwoniła teściowa. “Aniu, stało się coś strasznego. Piotr połknął całą butelkę leków. Próbował się zabić.
” W szpitalu zobaczyłam ciało przykryte białym prześcieradłem. Teściowa rzucała się z histerycznym płaczem. Ja też wycisnęłam dwie krople łez i rzuciłam się w jej ramiona. Zaproponowałam kremację jeszcze tego samego dnia, wykorzystując znajomości.
Teściowa natychmiast zaprotestowała: “U nas na wsi nie ma takiego zwyczaju. Musimy go zabrać do rodzinnej wsi i pochować zgodnie z tradycją. ” Wiedziałam, że boi się, iż kremacja zakończy ich grę na zawsze. Zgodnie z ich planem Piotr został włożony do karawanu.
Wiedziałam, że kumulacja leków wpędziła go w głęboką farmakologiczną śpiączkę. Na miejscu, w starym domu, ciotki i wujowie zawodzili nad otwartą trumną. Teściowa nagle oświadczyła, że ksiądz kazał przyspieszyć pogrzeb z powodu upałów. Sprzeciwiłam się, mówiąc, że moi rodzice są za granicą.
Stara kobieta warknęła: “Twoi rodzice i tak nigdy nie szanowali mojego syna. ”
Moje emocje w końcu wybuchły. Wskazałam na nią i zaczęłam wykrzykiwać, że to mój ojciec zrobił z Piotra dyrektora, że bez niego pracowałby w zapomnianej firmie do końca życia. Teściowa nazwała mnie bezpłodną kurą i morderczynią.
Któraś z cioć chwyciła mnie za rękę, próbując uspokoić. Gdy mężczyźni podeszli, żeby zamknąć trumnę, poprosiłam wszystkich o wyjście. Chciałam się pożegnać na osobności. Gdy zostałam sama, wyjęłam małą butlę z tlenem, którą teściowa ukryła wcześniej w stosie drewna.
Znalazłam ją pod materacem, z rurką prowadzącą do ust Piotra. Wyjęłam butlę i rurkę. Uśmiechnęłam się zimno. “Ty draniu, żegnaj.
Obyśmy się już nigdy więcej nie spotkali. ”
Gdy wujkowie wrócili i zabili wieko gwoździami, wydawało mi się, że słyszę stłumiony jęk z wnętrza. W nocy teściowa chciała mnie zmienić w czuwaniu. Odparłam: “Jesteś starsza.
Jak umrzesz ze zmęczenia przy trumnie, to ja sobie sama z dwoma pogrzebami nie poradzę. ” Wysyczała przez zęby: “Ty mała jędzo, jeszcze zobaczysz. ”
Gdy została sama, usłyszałam ciche uderzenia z trumny. Piotr się obudził.
Zauważyłam małe otwory wentylacyjne przy jego głowie. Zaczęłam głośno zawodzić, nachylając się nad trumną tak, że moje łzy i wydzielina z nosa trafiały prosto w te otwory, skutecznie je zatykając. Gdy zaczęło świtać, mój nieustanny płacz przyciągnął ciotki. Patrzyły na mnie ze współczuciem: “Biedne dziecko, nie smuć się tak.
”
W tłumie żałobników pojawiła się Ewa. “Szefowo, odejście prezesa było takie nagłe. Przyjechałam w imieniu wszystkich pracowników. ” Chciała być pierwsza, która go odkopie po pogrzebie.
Stojąc przy trumnie, słuchałam, jak odgłosy walki wewnątrz stają się coraz cichsze, aż w końcu ustały całkowicie. Po pogrzebie wróciłam do domu. Ledwo weszłam pod prysznic, zadzwoniła teściowa. “Ty suko, to ty zamordowałaś mojego syna.
” W duchu się ucieszyłam. Więc jednak go odkopały. Pół godziny wcześniej asystent mojego ojca przysłał mi zdjęcie obu kobiet z łopatami, energicznie kopiących ziemię. “Mamo, chyba ci się coś pomyliło.
To ty zawiozłaś syna do szpitala. To ty patrzyłaś, jak go chowano. Nie próbuj zwalać na mnie winy. ” Szybko się rozłączyłam.
Następnego dnia obudziło mnie walenie do drzwi. Stara jędza przyprowadziła policję. “Mój syn codziennie brał witaminę C, ale lekarz sądowy powiedział, że przyczyną zgonu było przedawkowanie antydepresantów. To ta kobieta o sercu węża potajemnie podmieniła witaminę C na truciznę.
”
Spokojnie podałam policjantowi diagnozę od doktora Kowalczyka. “Mój mąż cierpiał na ciężką depresję. Leki przepisał specjalista. Jeśli mi państwo nie wierzą, możecie go zapytać.
” Wiedziałam, że doktor nigdy nie przyzna się do przekupstwa. Teściowa krzyczała, że wszystko zmyśliłam. Policjant spojrzał na diagnozę, nie odpowiadając. Usiadłam obok niej.
“Mamo, wiem, że jest ciężko po stracie Piotra. Nie zostawię cię w potrzebie. Będę cię traktować jak własną matkę. ” Ona wstała gwałtownie: “Ten dom, samochód, to wszystko zarobił mój Piotr.
Natychmiast mi to oddaj. ” Zaśmiałam się. Firma Piotra od dwóch lat przynosiła straty. Ten dom to prezent od mojego taty na ślub.
Samochód to część mojego posagu. “Twój syn umarł. Nasze małżeństwo prawnie ustało. Nie mam żadnego obowiązku cię utrzymywać.
A teraz wynoś się z mojego domu. ”
Gdy policjanci zniknęli za drzwiami, podeszłam do niej i bez słowa wymierzyłam jej kilkanaście siarczystych policzków. Była w kompletnym szoku. Zakryła spuchniętą twarz i uciekła, mamrocząc przekleństwa.
Ledwo zapadł spokój, usłyszałam walenie do drzwi. Grupa barczystych mężczyzn bezceremonialnie rozsiadła się na kanapie. Przywódca w ciemnych okularach rzucił na stół weksel. “Twój mąż przegrał w naszym kasynie 10 milionów.
Pani Anno, kiedy zamierza pani to spłacić? ” Podpis na końcu to charakterystyczne pismo Piotra. Mężczyzna zagroził mojej rodzinie. “Jak szybko nie spłacisz, to twój tatuś, mamusia i ty sama lepiej uważajcie na siebie.
”
“Proszę pana, ja zawsze dotrzymuję słowa. Dajcie mi trzy dni. ” Po ich wyjściu pojechałam do mojej prawniczki, pani Izzy, która prowadziła już pewną sprawę. “Najszybciej trzy dni.
Potrzebuję czasu, żeby wszystko dopasować. ”
Wychodząc z gabinetu, odebrałam telefon od Ewy. “Mam cię nazywać szwagierką czy morderczynią? Poćwiartuję cię na kawałki.
” Poczułam coś na kształt perwersyjnego współczucia. Straciła kochanka, dziecko straciło ojca, a jej marzenie o ucieczce z pieniędzmi prysło. “Nie mam nic przeciwko, jeśli będziesz mnie nazywać tatusiem. Podobno Piotr bardzo lubił, jak tak do niego mówiłaś w łóżku.
” Ewa dała się sprowokować. “Piotr nienawidził twojej nudy i oziębłości w łóżku. Nienawidził, że jesteś jak kłoda. Nienawidził, że brakuje ci jakiejkolwiek namiętności.
” Prychnęłam: “Jeśli chodzi o bycie dziwką, na pewno ci nie dorównam. Ale choćby nasz Piotr był najlepszym ogierem, teraz już cię nie zaspokoi. ” Ewa zaśmiała się histerycznie: “Myślisz, że nie znam prawa? Dziecko nienarodzone, pogrobowiec ma takie same prawa do spadku.
Ty i tak nie możesz mieć dzieci, więc cały majątek Piotra będzie należał do mojego syna. ”
O trzeciej nad ranem dostałam wiadomość od pani Izzy: “Załatwione, czysto. ” Ledwo zaczęłam jeść śniadanie, mężczyzna w okularach znów stał w moim domu. “Minęły trzy dni.
Pieniądze gotowe? ” Siedziałam na kanapie z niewinną miną. “Jakie pieniądze? ” Mężczyzna walnął pięścią w stół.
“To pieniądze pożyczone przez pana Piotra Kowalskiego. Skoro umarł, musisz spłacić jego dług. ” Wyjęłam z torebki dokumenty. “Proszę, oto prawomocny wyrok rozwodowy z datą sprzed miesiąca.
Był moim mężem, ale rozwiodłam się z nim dawno temu. ” Mężczyzna wpatrywał się w papiery, a jego twarz przybrała purpurowy kolor. “Dobrze, spryciulo. Jeszcze tego pożałujesz.
” Spokojnie odpowiedziałam, mieszając owsiankę: “Pożałuję, to pożałuję. Po co te nerwy? Drzwi są tam. ”
W połowie posiłku przyszła Ewa.
Rzuciła na stół plik wezwań do zapłaty. “Piotr jest winien 300 tysięcy z chwilówek. Lepiej to spłać. ” Nagle wszystko zrozumiałam.
Ewa i ten mężczyzna w okularach działali razem. Został wynajęty do odegrania sceny, żeby zmusić mnie do spłaty prawdziwych i fikcyjnych długów. “Pieniądze pożyczył Piotr. Idź do tego, kto jest ci winien.
My już dawno jesteśmy po rozwodzie. ” Ewa podniosła głos: “Twój akt rozwodowy musi być fałszywy. Piotr mówił, że go prześladujesz, że nie chcesz dać mu rozwodu od lat. ” Uśmiechnęłam się spokojnie.
“Siostrzyczko, nie bądź naiwna. Piotr mówił to samo innym kobietom przed tobą. A i zapomniałam dodać. Nie jesteś pierwszą, którą zostawił z brzuchem.
” Wyjęłam umowę rozwodową. “Patrz, tu jest podpis Piotra. ”
Ewa nie mogła wiedzieć, że dzień przed swoją sfingowaną śmiercią, wykorzystując stan głębokiej apatii wywołany lekami, podsunęłam Piotrowi do podpisania dokumenty rozwodowe, mówiąc, że to zgody na nowe inwestycje. Podpisał bez czytania.
Dzięki koneksjom ojca i sprytowi pani Izzy miałam w ręku prawomocne, antydatowane dokumenty. Ewa wskazała na mnie, czerwona od płaczu i nienawiści. “Aniu, ty diable wcielony. Zabiłaś Piotra, a teraz sfałszowałaś dokumenty rozwodowe.
Podam cię do sądu za fałszerstwo. ” Uniosłam brwi. “Śmiało. Zobaczymy, kto wtedy trafi za kratki.
Ty za współudział w próbie wyłudzenia majątku czy ja? Zgodnie z naszą intercyzą, w przypadku rozwodu Piotr odchodzi z niczym. Więc nawet jeśli twój syn miałby prawo do spadku, nie odziedziczy ani grosza. A skoro jesteśmy po rozwodzie, jego długi nie mają ze mną nic wspólnego.
”
Ewa kompletnie się załamała. Zaczęła targać włosy i krzyczeć. “Oszukaliście mnie razem. ” Uśmiechnęłam się niewinnie.
“Co za słowa? Z dobrego serca uczę cię, jak rozpoznawać drani, a ty mnie wyzywasz. ”
Ale nie zamierzałam na tym poprzestać. Poprosiłam panią Izę o złożenie pozwu cywilnego przeciwko Ewie.
Miałam wszystkie dowody: zrzuty ekranu z przelewów, linki do prezentów, wyciągi z kart kredytowych. Od zeszłego lata Piotr przelał Ewie ponad 80 razy, łącznie ponad milion złotych. Markowe torebki, biżuteria, luksusowe wyjazdy za ponad 2 miliony. Pani Iza rzuciła mi triumfalne spojrzenie.
“Jestem mistrzynią w niszczeniu kochanek. Odzyskamy wszystko co do grosza. ”
Wkrótce razem z komornikiem pojechałyśmy do mieszkania Ewy. “Aniu, żebyś zdechła w męczarniach.
Twoja rodzina ma tyle pieniędzy. Dlaczego chcesz mi zabrać te nędzne grosze? ” Spojrzałam na nią z pogardą. “Moje pieniądze też nie spadły z nieba.
To były nasze wspólne pieniądze małżeńskie. On bez mojej zgody wydawał je na utrzymanie kochanki. ” Podeszłam do niej i szepnęłam: “Wiem, że Piotr tuż przed śmiercią przepisał na ciebie swoją firmę. Jeśli będziesz współpracować i oddasz pieniądze i prezenty, udam, że o tym nie wiem i dam ci tę firmę w prezencie.
” Oczy Ewy rozszerzyły się z niedowierzaniem. Dała się przekonać. W duchu śmiałam się do rozpuku. Firma Piotra na papierze była w setce najlepszych w kraju, ale w rzeczywistości była finansową ruiną z milionowymi długami.
Za kilka dni zjawią się tam prawdziwi wierzyciele. Dwa dni później asystent taty zadzwonił z niepokojem w głosie. “Proszę szybko przyjechać do siedziby holdingu. ” W ogromnym holu zobaczyłam surrealistyczny widok.
Stara Jędza i Ewa, ubrane w białe żałobne stroje, klęczały na środku lśniącej podłogi. Obok nich stało siedem czy osiem wielkich wieńców pogrzebowych. Stolica przyszły robić scenę przed kamerami dziennikarzy. Stara kobieta zawodziła w niebogłosy: “Ta suka Ania otruła mojego jedynego syna.
Żywcem go otruła. Mój syn umarł, a ona nie dość, że nie dała mi ani grosza na życie, to jeszcze mnie pobiła i wyrzuciła z domu. ” Ewa ocierając łzy, wtórowała: “Anna to morderczyni. Holding K to potęga.
Oni mają pieniądze i władzę. My zwykli ludzie nie mamy z nimi żadnych szans. ”
Mój tata zszedł do holu, wyraźnie wytrącony z równowagi. “Policja jednoznacznie stwierdziła, że to było samobójstwo z powodu ciężkiej depresji.
Na jakiej podstawie oskarżacie moją córkę o morderstwo? ” Stara kobieta uderzyła się w uda, płacząc jeszcze głośniej. “Anna, to twoja córka. Oczywiście, że będziesz jej bronił.
Mój syn był zdrowy jak ryba. Nigdy by się nie zabił. Mój biedny synu, znalazł sobie taką bezpłodną żonę i jeszcze życie przez nią stracił. ”
Serce waliło mi jak młotem.
Podeszłam do nich i wskazując na Ewę, zapytałam głośno: “Przepraszam. A kim jest ta pani? ” Zanim zdążyła odpowiedzieć, stara kobieta wtrąciła: “To moja przyszła synowa. ” Uśmiechnęłam się słodko.
“Jeśli się nie mylę, to kochanka mojego zmarłego męża. Pani Ewa, prawda? ” W tłumie rozległy się szepty i chichoty. “Niezła afera.
Kochanka przyszła robić awanturę prawowitej żonie. ”
Ewa z drżącym głosem powiedziała: “Ja i Piotr kochaliśmy się naprawdę. Przyszłam tu dzisiaj, żeby walczyć o sprawiedliwość dla niego. Piotr był zawsze pewny siebie i radosny.
Nigdy by się nie zabił. Na pewno został otruty przez Annę. ” Prychnęłam głośno. “Mówisz, że kochaliście się naprawdę, a dziecko w twoim brzuchu nawet nie jest Piotra.
Masz czelność mówić o prawdziwej miłości? ” Twarz Ewy poczerwieniała z wściekłości. “Moje dziecko jest Piotra. ” Stara kobieta splunęła w moją stronę.
“Pluj sobie bezpłodna, zazdrosna kuro. Ewa nosi mojego wnuka. ”
Wyjęłam z torebki wyniki badań, sfałszowane wcześniej przez znajomego lekarza, i rzuciłam je starej prosto w twarz. “Otwórz swoje ślepe oczy i patrz.
To są wyniki badań na bezpłodność Piotra. Stężenie plemników wynosi zero. Był całkowicie bezpłodny. Dziecko Ewy w żaden sposób nie może być jego.
” Oczy Ewy napełniły się prawdziwymi łzami szoku. Stara kobieta wytrzeszczyła oczy, patrząc to na mnie, to na Ewę. Pociągnęłam nosem, udając, że ledwo powstrzymuję łzy. “Oboje z Piotrem robiliśmy szczegółowe badania.
To rzeczywiście wina Piotra, że nie mogliśmy mieć dzieci. Żeby chronić jego męską dumę, zawsze mówiłam wszystkim, że to ja mam problem. Gdyby Ewa nie przyszła tu dzisiaj robić tej szopki, ukrywałabym tę bolesną prawdę do końca życia. ”
Stara kobieta zamarła na kilka sekund, a potem jej twarz wykrzywiła się w masce furii.
Wstała i chwyciła Ewę za włosy. “Ty bezwstydna suko. A ja myślałam, że nosisz dziecko Piotra. Z kim ty się puszczałaś?
Zabiję cię. Mój Piotr przez ciebie nie zazna spokoju w grobie. ” Patrzyłam, jak psy gryzą się nawzajem, i w duchu biłam brawo. Wiedziałam, że Piotr nie żyje, więc czy dziecko jest jego, nie da się już udowodnić.
Jeśli będę twardo upierać się, że był bezpłodny, Ewa nic nie zrobi. Twarz Ewy szybko spuchła od uderzeń. Gapie zaczęli krzyczeć: “Bezwstydna, parszywa kochanka. Zabić.
” Nagle rozległ się przeraźliwy krzyk. Stara kobieta w amoku wyciągnęła z jednego z wieńców pogrzebowych mały nóż do owoców, który tam wcześniej ukryła, i wbiła go prosto w brzuch Ewy. Na białym żałobnym stroju rozkwitł przerażający czerwony kwiat. Ludzie krzyczeli i uciekali w popłochu.
Stara kobieta w szale zadawała kolejne ciosy, krzycząc: “Zabiję ciebie i tego bękarta. ”
Karetka zabrała Ewę. Niestety zmarła, zanim dotarła do szpitala. Nogi mi drżały.
Dopiero teraz dotarło do mnie, że stara kobieta przyszła dzisiaj przygotowana na wszystko. Gdyby nie rzuciła się na Ewę, ten nóż mógł być przeznaczony dla mnie. Ochroniarze wynieśli mnie na górę do gabinetu taty, trzęsącą się jak w febrze. Stara kobieta klęczała na zakrwawionej podłodze.
Jej twarz była szara jak popiół. Na oczach policjantów wyjęła z kieszeni małą butelkę z herbicydem i zaczęła pić go dużymi haustami z upiornym uśmiechem. “Synku, jestem nic nie warta. Zniszczyłam wasz związek z Anią.
Nie spiesz się z reinkarnacją. Poczekaj na matkę. Odpokutuję za to w piekle. ”
Tata przewracając oczami, skarcił mnie: “Ty bachorze, niezła z ciebie odważniara, sama jedna przeciwko trzem łajdakom.
” Po czym poklepał mnie po ramieniu. “Ale muszę przyznać, dobra robota. Godna córka swojego ojca. ” Objęłam tatę za ramię, czując wreszcie ulgę.
“Tato, tak się boję. Chciałabym wyjechać na trochę za granicę, żeby ochłonąć. Zwrócisz mi koszty? ” Tata odchrząknął, udając surowego.
“Twoja matka wciąż podróżuje po świecie. Możesz do niej dołączyć. Leć, ja tu wszystko posprzątam.
“


