Przed wyjściem do pracy Julian całował Helenę w czoło i mówił: „Do zobaczenia wieczorem. Nie powinniśmy jechać do szpitala. Dodałam do tego więcej składników odżywczych. Sprzęt medyczny został natychmiast podłączony do ciała Heleny.

Karetka dotarła do szpitala. Pomyśleć, że do tego dojdzie. Przeniesienie pełnomocnictwa do zarządzania majątkiem. Wreszcie rozbite kawałki układanki zaczęły do siebie pasować.
Sandra podeszła bliżej do boku łóżka. Do siódmego dnia nawet lekarze byli całkowicie zdumieni. Szybkość jej powrotu do zdrowia przekracza nasze oczekiwania. Tego popołudnia Julian i Sandra weszli do sali szpitalnej.
Co my do diabła zrobimy? Pielęgniarki wbiegły do pokoju. Julian zwrócił się do lekarza. Oboje wrócili do pokoju.
Masz mnóstwo czasu na powrót do zdrowia. Sandra poprowadziła kubek do jej ust. Helena uśmiechnęła się ciepło do Sandry. Pewnego ranka Sandra weszła do pokoju, niosąc termos.
Czuję, że dzięki tobie szybciej wracam do zdrowia. Helena przyłożyła termos do ust. Musisz to wypić do końca. Gdy tylko Sandra weszła do prywatnej łazienki, Helena szybko wylała całą zawartość termosu do doniczki z kwiatem w rogu pokoju.
Pośpiesznie wlała butelkę wody do pustego termosu. Kiedy wrócimy do domu, potrzebujesz absolutnego odpoczynku w łóżku. Dojechali do podwarszawskiej rezydencji. Nick Minest, Grazino, wejdź do środka i odpocznij.
Helena weszła prosto do swojej głównej sypialni. Helena i Sandra zostały same w ogromnym domu. Helena weszła do głównej łazienki. Pomaszerowała prosto do apartamentu gościnnego Sandry.
Przeniknęła do domowego biura Juliana. Majątek wciąż prawnie należał wyłącznie do niej, ale dołączone było do niego w pełni przygotowane pełnomocnictwo. Po kolacji Helena powiedziała do Juliana: „Kochanie, muszę jutro wpaść do przychodni. Pojechała prosto do specjalistycznej apteki w mieście.
Farmaceuta zniżył głos do szeptu. Sandra praktycznie podskakując poszła do kuchni. Helena pojechała prosto do swojego głównego banku. Pojechała do siedziby firmy zarządzającej jej majątkiem.
Wróciła do domu. Skoczę tylko na chwilę do toalety. Helena uśmiechnęła się promiennie i weszła do łazienki. Wylała toksyczną maść do zlewu.
Sandra siłą wtrąciła się do rozmowy. Jest wiele do naprawienia. Wrócił do domu w ślepej furii. Co ty do diabła robisz?
Dlaczego do diabła wszystko jest zablokowane? Tego wieczoru do domu wmaszerowała Grażyna. Co my do diabła teraz zrobimy? Jeszcze dziś przygotuję dokumenty do sądu.
Właściwie mam coś ważnego do przekazania. Napięcie w pokoju wzrosło do granic możliwości. Pogładziła brzuch i szepnęła cicho do wiatru. Jej pierwsza klientka nerwowo weszła do biura.
Wysłanie ich do więzienia to nie koniec historii.


